niedziela, 22 stycznia 2017
10 filmów pod ciepły koc
Tym postem Ameryki to ja nie odkryję, lecz chciałam stworzyć swoją listę 10 filmów, które można sobie spokojnie obejrzeć pod kocykiem z dużym kubkiem herbaty lub czekolady. Nie są to produkcje, którym należy się 11/10 za swą innowacyjność, efekty specjalne czy niebanalną fabułę (no może wyłączając film "Ona"). Jest to jednak lista dziesięciu produkcji z przestrzeni kilkudziesięciu lat kina, które lekko się ogląda, choć niejednokrotnie po obejrzeniu nie są nam obojętne i w pewien sposób zmieniają dotychczasowe spojrzenie na codzienność. No to zaczynamy!
Jestem ciekawa tego, co Wy byście dodali do tej listy, a także tego, co sądzicie o wymienionych propozycjach :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz